Kerry King ujawnia szczegóły swojego projektu. Fani Slayera będą zachwyceni.

Gitarzysta Slayera- Kerry King ujawnił parę szczegółów na temat swojego nowego projektu. Fani Slayera powinni być zachwyceni!

Gitarzysta legendarnego Slayera– Kerry King nie myśli o przejściu na muzyczną emeryturę. Więc przeciwnie. Od jakiegoś czasu docierają pogłoski na temat jego nowego projektu. Niestety nie ma jeszcze próbek dźwiękowych zespołu Kinga, ale wszystko wskazuje na to, że fani Slayera będą zadowoleni.

Kerry King ujawnia szczegóły swojego projektu.

Nie da się ukryć, że legendarny Slayer był dla Kerrego swojego rodzaju życiowym punktem zwrotnym. Do tego stopnia, że King przewiduje swój nowy projekt jako kontynuację legendy. Slayer to jeden z najważniejszych zespołów na metalowej scenie, posiadający rzeszę wiernych fanów. Czy Kerry King nie stawia sobie za wysokiej poprzeczki?

W ostatnim wywiadzie dla Metal Hammer muzyk ujawnił kilka szczegółów swojej płyty. Przede wszystkim wspomniał o tym jak ważny był dla niego Slayer oraz podzielił się swoimi przemyśleniami na temat swojego nowego projektu.

„Gdybym miał kiedyś spróbować czegoś innego, myślę, że byłby to odpowiedni moment. Ale nie, naprawdę nie mam ochoty robić nic innego. Gdybym nie grał w Slayerze, byłbym jego fanem. Więc tak, myślę, że to przedłużenie Slayera i myślę, że wiele osób pomyśli, że to mogła być kolejna płyta [Slayera]. Myślę, że byłoby to może 80%, może byłoby to dokładnie to, co włożyłem w twórczość Slayera. W moich oczach jest to zdecydowane przedłużenie, kontynuacja [ostatniego albumu Slayera z 2015 roku] Repentless.”

Muzyk dodaje:

„Zdecydowanie jest na nim trochę szybkich kawałków. Nie jest to najszybsza rzecz, jaką kiedykolwiek zrobiłem, ale zrobiłem kilka całkiem szybkich rzeczy. Zdecydowanie osiąga się przy tym herkulesowe prędkości, ale są tam ciężkie momenty. Jest punkowo, jest też doomowo. Myślę, że na tej płycie znajdziecie praktycznie każdy aspekt muzyki, którą zrobiliśmy w naszej historii.”

Kerry King zapewnia, że materiał jest gotowy już od czerwca ubiegłego roku. Niestety nie zdradził, z kim zamierza grać w swoim projekcie, ale gitarzyście bardzo zależało, żeby pozostali muzycy grali z nim aż do końca. King również nie przewiduje gości na swojej płycie, bo jak stwierdził, jest to potem ciężkie do odegrania na żywo.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *