ProGGnozy już za nami. Jak wypadła impreza, która odbywała się cyklicznie w latach 2012 – 2016 [ZDJĘCIA]

Po 8 latach przerwy impreza ProGGnozy wróciła do klubu Zaścianek. Jak było i czy warto było tyle lat czekać? Oceńcie sami

Impreza o nazwie ProGGnozy po raz pierwszy pojawiła się w klubie Zaścianek 3 marca 2012 roku i odbywała się cyklicznie z mniejszą lub większą regularnością aż do 12 marca 2016. Potem nastąpiła bardzo długa przerwa. Aż do teraz, kiedy ogłoszono imprezę o tej właśnie nazwie w klubie Zaścianek. Tym razem dla odmiany w piątek, a nie w sobotę, jak to miało miejsce w latach 2012 – 2016.

Hipgnosis rozpoczął imprezę ProGGnozy

Punktualnie o 19 na scenę powoli weszli muzycy grupy Hipgnosis. Zagrali większość materiału z ostatniej płyty (Valley of Kings wydanej pod koniec 2021 roku). Resztę repertuaru dopełnił utwór „Mantra” z pierwszego albumu, a na zakończenie zagrano „Cold” rozpoczynający album „Relusion” z 2011 roku. Na sam koniec SeQ (Sławek Ziemisławski) wspomniał, że impreza być może wróci jako cykliczna wskazując przy tym na stojącego w drzwiach Łukasza Jurę. Zobaczcie, jak było:

ProAge zagrali jako drudzy

Po występie grupy Hipgnosis na scenie pojawił się zespół ProAge. Zagrali trochę materiału z najnowszego krążka (wydanego w tym roku) oraz parę wcześniejszych numerów. Część dyskografii zespołu można było nabyć przy szatni (wraz z książkami napisanymi przez wokalistę). Mieliśmy już tradycyjnie aktorskie popisy w wykonaniu Mariusza Filoska (wokalisty i lidera zespołu). W pewnym momencie w utworze „Charlie Hebdo” Mariusz zszedł ze sceny przed widownię. Po tym utworze zespół wyszedł na bis, grając starszy numer „Obserwator”.

Brzeg zakończył imprezę ProGGnozy

Jako ostatni na scenie krakowskiego klubu Zaścianek wystąpił zespół Brzeg. Z racji, że nie posiadają zbyt wiele repertuaru, zagrali utwór po utworze ostatnie wydawnictwo. Na płycie wszystkie utwory grane są jednym cięgiem. Tutaj nie było to możliwe ze względu na różne tonacje i konieczność zmiany gitar. Znalazło się też miejsce na fragment improwizowany. Na koniec na bis powtórzono jeden z pierwszych zagranych utworów. Zobaczcie, jak było:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *