Soilwork: David Andersson nie żyje. Gitarzysta miał 47 lat

Nie żyje David Andersson, gitarzysta grupy Soilwork. Muzyk miał zaledwie 47 lat.

Informację o śmierci Anderssona grupa Soilwork przekazała na swoich profilach w mediach społecznościowych.

Jesteśmy ogromnie zasmuceni, przynosząc straszną wiadomość o śmierci Davida Anderssona. Był naszym gitarzystą przez ponad 10 lat i miał ogromny wpływ na muzyczną podróż Soilwork. Niestety alkohol i choroba psychiczna zabrała cię od nas.

– czytamy w oświadczeniu grupy.

David Andersson nie żyje

Będziemy za nim bardzo tęsknić i będziemy kontynuować ten muzyczny dorobek, którego był częścią. Przekazujemy najgłębsze kondolencje dla jego rodziny. Będziemy zawsze wdzięczni za czas, który spędziliśmy z tobą i za cały ten śmiech

– dodają muzycy.

Powstały w 1995 roku w szwedzkim Helsingborgu zespół Soilwork to jeden z czołowych przedstawicieli bardzo popularnego po drugiej stronie Bałtyku nurtu, czyli melodyjnego death metalu. Formacja od samego początku słynęła ze znakomitego warsztatu muzyków i do tej pory nic się pod tym względem nie zmieniło. Warto zaznaczyć, że w Soilwork grali, chociażby doskonały gitarzysta Peter Wichers i kapitalny bębniarz Dirk Verbeuren, który od paru lat jest muzykiem Megadeth.

W obecnym składzie Soilwork jest tylko jeden muzyk z oryginalnego składu. Jest nim charyzmatyczny i obdarzony niesamowitym głosem wokalista Björn „Speed” Strid. Słychać go na klasycznych płytach kapeli, które weszły do kanonu melodyjnego death metalu, „Steelbath Suicide”, „A Predator’s Portrait”, „Natural Born Chaos”, „Figure Number Five”, czy „Stabbing The Drama”. Obok In Flames i Dark Tranquility zespół Speeda jest najwybitniejszym obecnie reprezentantem tego nurtu.

foto: materiały prasowe

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.